Pogodne Święta Bożego Narodzenia

Jak co roku Święta Bożego Narodzenia oczekiwane są szczególnie przez najmłodszych. Już szóstego grudnia wkrada się nastrój tajemniczości i radości. Każde dziecko i dorosły wie, że Święty Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci oraz wie, że jego głównym zadaniem jest roznoszenie prezentów. Wiedzą wszyscy też, że zbliża się okres Świąt. Z oczekiwaniem i radością liczymy dni, godziny i minuty by z pierwszą gwiazdką siąść do Wigilijnego stołu. Poczuć rodzinne ciepło i radość ze wspólnie śpiewanych kolęd. By najmłodszy z rodziny obdarzony rodzinnym namaszczeniem, zgodnie z tradycją przy rodzinnym aplauzie, rozdawał prezenty wyjęte z pod choinki. Potem pójść ośnieżoną ulicą na pasterkę by uczestniczyć w misterium Bożego Narodzenia. Ten uroczy rodzinny scenariusz jest dany większości z nas. Niestety są rodziny, osoby dzieci, których Święta nie są tak radosne i kolorowe. Których okres Świąt to najgorsza makabreska w ich życiu. Jak rodzice, których nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb wyjaśnią dziecku, które wiedząc że zbliżają się Święta piszą list do Mikołaja o wymarzoną lalkę lub zabawkę „samochód”. Jak mają wytłumaczyć, że na wigilijnym stole jest tak biednie. Jak wytłumaczyć, że mimo że się starały Święty Mikołaj nie przyniósł im prezentów.Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia są szczególne. Międzynarodowy kryzys gospodarczy pomału zbliża się do rejonów wschodniej Polski. Już dziś wiele osób z miast: Gorzów, Zielona Góra, Poznań, Wrocław otrzymało trzymiesięczne wypowiedzenia. Przedsiębiorstwa szczególnie te z zachodnim kapitałem przeprowadzają redukcję etatów. Przemysł samochodowy, maszynowy oraz komputerowy przechodzi załamanie gospodarcze. Należy się spodziewać, że i u nas z uwagi na brak rynku zbycia towarów, niektórzy bialscy potentaci będą przeprowadzać likwidację stanowisk pracy. Gdzie w tym wszystkim jest rodzina, gdzie człowiek, gdzie pracownik? Jak znaleźć sens i wiarę w Święta i Boże Narodzenie gdy nie ma pracy, nie ma pieniędzy nie ma radości. Kochani przy wszystkich swych dobrych stronach, kapitalizm tak jak w „Opowieści Wigilijnej” ma dobre i złe oblicze. Wierzyć należy, że tak jak Scroog nawrócimy się i odnajdziemy w sobie „człowieka”. Wszystko zależy od nas.