ROCZNICA ŚMIERCI WODZA

        W historii Polski mamy karty zapisane krwią Polaków słuszne i chwalebne. Są karty męczeństwa, prześladowań, tragiczne, są heroiczne, radosne i wielkie i takie, które najchętniej chcielibyśmy, żeby nie wyszły na światło dzienne. Psychika człowieka jest tak skonstruowana, że to, co złe zapomina, a pamięta chwile przepiękne. Każdy z nas pisze historię swoją, która wbrew pozorom, tworzy historię narodową. Mały kamyk powoduje lawinę, kropla wody drąży marmur, los każdego z nas buduje świat naszych czasów. Jaki on jest, jak funkcjonuje to nie oni, lecz my ten byt tworzymy. My budujemy przyszłość i my pozwalamy ją rozwijać. Bunt społeczny w sprawie ACTA jest jednym z przejawów możliwości naszych czasów daje obraz, że wspólnie można odnieść sukces. Wiele przykładów w Internecie akcji, które zrodziły się o tak z chwili, fantazji, potrzeby działania i pokazania jedności społecznej i zrozumienia racji.

         Społeczeństwo to siła, ale też i masa krytyczna, która pod kontrolą i umiejętnie sterowana osiągnie wszystko. Niekontrolowana zniszczy przyszłość. Umiejętność tę nie każdy posiadł, trzeba mieć osobowość, wewnętrzną siłę oraz przekonanie o swoich racjach, by pociągnąć za sobą tę przecudowną masę ludzką, która nam zawierzy i zaufa. Da się sobą pokierować.

      Mężów takich w historii w ubiegłych wiekach, gdzie królowały monarchie, było wielu. Ponadprzeciętni tworzyli cesarstwa, cywilizacje żyli krótko, ale budowali lepszą lub gorszą formę współistnienia i bycia. Dyktatorzy, papieże, carowie, cesarzowie tworzyli postęp, ale też unicestwiali życie ludzkie, gdy ich pojmowanie świata stawało się boskie. Miljon ginęły, by inne Miljon mogły zająć ich miejsce. Tak się tworzyło przestrzeń życiową dla swoich, rasy panów, a przecież te fakty nie są tak odległe. Aleksander Wielki, Kserkses, Cezar, Napoleon, Hitler budowali wielkość, kosztem innych, ale dla swego narodu. Przez naród uwielbiani, po przegranej tępieni przez zwycięzców. Wieki mijają, dyktatury upadają, ale pamięć o tych, dla jednych fanatyków, dla drugich wizjonerów przyszłości, pozostaje. Mauzoleum Napoleona w Paryżu budzi zachwyt i wierzcie mi, każdy Francuz złego słowa nie powie o Cesarzu, chociaż Europa spłynęła krwią za jego rządów. Mordercy, fanatycy, wysłańcy czeluści piekielnych, ekstremiści, którzy dążyli do upadku ludzkości są potępiani i piętnowani, jednak niektórzy mówią, że to oni w pośredni sposób przyczynili się do rozwoju ludzkości.

       Polska, Polacy w swej historii mają też dyktaty. Królów, którzy tworzyli tożsamość narodową, władców zwycięskich, mądrych, ale też i takich, którzy byli, ale do Francji uciekli. Władców, którzy krew swych obywateli przelewali w wizji o Polsce od morza do morza, którą naród polski zaszczepili. Polska była kiedyś mocarstwem europejskim i chociaż dziś to fikcja, dobrze jednak pamiętać, że kiedyś byliśmy potężni. Może i byłoby tak do dzisiaj tylko niestety zabrakło nam wizjonera. Zabrakło wodza, który potrafiłby tym narodem kierować, który potrafiłby ten naród skonsolidować. Jak rój pszczeli bez królowej ginie, tak naród polski bez mądrego przywódcy tylko istnieje. Wydawało się, że jest nadzieja, że tożsamość narodowa się rozwinie. Niestety w dniu 12 maja 1935 roku, siedemdziesiąt dziewięć lat temu, w Warszawie pożegnaliśmy na zawsze Wodza, który jak dyktator silną ręką sprawił, że Polska była Polską. W przyszłym roku będziemy obchodzić jubileusz osiemdziesięciolecia śmierci Marszałka Józefa, Klemensa Piłsudskiego i mam nadzieję, że naród będzie o marszałku pamiętał. 

         Tegoroczne obchody były raczej skromne. Pod tablicą na dworcu kolejowym w Białej Podlaskiej, upamiętniającej bytność marszałka w Białej, delegacje złożyły bukiety kwiatów świadczące o pamięci o wodzu, który uratował Polskę. W uroczystości uczestniczyli: przedstawiciele klas mundurowych i strzelców, starosta Powiatu Bialskiego Tadeusz Łazowski, komendant Wojskowej Komendy Uzupełnień w Białej Podlaskiej ppłk Artur Łojek, prezes Koła Nr 43 SKMP ONZ w Białej Podlaskiej ppłk rez. Artur Artecki, honorowy dowódca JS 2001 Tadeusz Mikinnik, z ca d-cy JS Paweł Wojtiuk oraz wielki mentor i tradycjonalista bialski Stanisław Romaniuk. Wszyscy zebrali się, by uczcić pamięć człowieka, który całym życiem swym świadczył o Polsce i Polsce służył, mieszkając w Sulejówku pod Warszawą. Nie dbając o profity, dostojeństwa tworzył podstawy państwowości, a gdy trzeba było zmobilizował naród, chłopstwo w wojnie przeciw najeźdźcy sowieckiemu i ocalił Europę. Błędem współczesnych pokoleń byłoby trudu tego nie docenić i pamięci o wodzu, w śród młodych nie kultywować. Może pamięć o nim stworzy przesłanki dla powstania kolejnego narodu opatrznościowego włodarza, który dobro tych ludzi nad wszystko będzie przedkładał i myślał o kraju nad Wisłą. Trzeba mieć wiarę, nadzieję i pamiętać, a może cud się stanie.  

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.