„PRO PATRIA”

      „Dla Ojczyzny” – medal, krążek o średnicy 36 mm, fakturowany, srebrzony i oksydowany. Na awersie, w centralnym miejscu umieszczono wizerunek stylizowanego orła Rzeczypospolitej z przełomu XVII i XVIII wieku. Orzeł oparty jest po lewej stronie o kosę bojową, a po prawej o szablę polską, wzór 1921/22. Na rewersie natomiast znajduje się napis „Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych”. W centralnej części medalu umieszczony został dwuwyrazowy napis: „Pro Patria”, a pod nim poziomo daty: „1768” i „1989”. Są to daty Konfederacji Barskiej oraz roku odzyskania przez Polskę niepodległości. Pod datami umieszczono także układ gałązek – po lewej stronie z liśćmi dębowymi symbolizującymi cnotę, odwagę, chwałę, wytrzymałość, moc i siłę, a po prawej stronie wawrzyn, który uosabia zwycięstwo, czyn bohaterski, chwałę i zaszczyt. Dodatkowo, centralnie pod napisem „Pro Patria” umieszczono odwzorowanie krzyża pochodzące z jednolitego wzoru chorągwi piechoty i sztandarów jazdy, ustalonego w 1919 r. Medal zawieszony jest na wstążce szerokości 38 mm z centralnie umieszczonym paskiem ciemnogranatowym szerokości 10 mm i dwoma pąsowymi paskami o szerokości 10 mm przedzielonymi srebrzystymi prążkami o szerokości 2 mm i prążkami czarnymi o szerokości 2 mm na obydwu brzegach wstążki.”

        Kawałek metalu i materiału. Ktoś powie ładnie wyglądającego. W mojej ocenie cel pragnień i marzeń, każdego patrioty kraju nad Wisłą. Mistyczne słowa „Dla Ojczyzny – Pro Patria” są słowami uznania, oddania oraz przekonania, że jesteśmy wstanie dokonać rzeczy niemożliwych. Uhonorowanie medalem, odznaczeniem, dyplomem to nasza codzienność, jubileusz lub święto. Niektórzy twierdzą, że to próżność i samouwielbienie. Że to nic nie kosztuje. Nie ma też pieniędzy. To tylko snobizm i zaspokojenie potrzeb uznaniowych. Nie wiedzą, że materialne podejście to nie wszystko, są potrzeby duchowe, których pieniądz nie zaspokoi. Tym jest to odznaczenie. „Na podstawie zatwierdzonego przez Komisję Heraldyczną przy Ministrze Spraw Wewnętrznych i Administracji regulaminu nadawania Medalu „Pro Patria”, mogą być nim honorowane osoby (fizyczne oraz prawne) szczególnie zasłużone w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej.” Tak mówi Wikipedia i chociaż czasami jej wiedza daleka jest od prawdy, ta prawda sama się broni, bo nikt nie używa nadaremno oddania Ojczyźnie.

        W dniu 25 października br. w miejscowości Rynia koło Warszawy na posiedzeniu Zarządu Głównego Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ z rąk Zastępcy Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Bożeny Żelazowskiej otrzymałem zaszczytne wyróżnienie medal „Pro Patria”. Mógłbym na tym zakończyć felieton oraz opis zdarzenia, ale byłaby to sucha relacja, która nie oddaje mych uczuć, wrażeń oraz przemyśleń, których teraz doznaję. Powiadają, że mężczyźni uczucia, jeżeli mają, utrzymują w skrytości udając twardych i silnych, by zaimponować kobietom. Taki jest stereotyp, ale stereotypy trzeba łamać. Jestem mężczyzną uczuciowym, który nie ulega uogólnieniom, przeżywam. Fakt odznaczenia mnie medalem moich marzeń, był zaskoczeniem. Słowa magiczne, jakże poruszające żołnierza – Bóg, Honor, Ojczyzna znalazły nareszcie materialne odzwierciedlenie. Wręczane przez przepiękną, mądrą kobietę symbolizującą naszą młodą demokrację zapadły na zawsze w sercu doświadczonego żołnierza. Może dla innych to kawałek metalu i wstążeczka, dla mnie to duma i uznanie przekazywane następnym pokoleniom. Żona powiedziała, że nasz Tata, który przeszedł cały front od Gułagu pod Moskwą do Berlina byłby dumny z zięcia. Słowa te tak proste, jakże mądre w swym wyrazie utwierdziły mnie w przekonaniu, że jednak mój wysiłek i zaangażowanie w bycie prawdziwym oficerem, żołnierzem, obywatelem nie poszedł na marne. Mogę, patrząc rano w lusterko przy goleniu, powiedzieć – Artecki jesteś.  

 http://pl.wikipedia.org/wiki/Medal_Pro_Patria