MUNDUROWOŚĆ W SZKOLNICTWIE

     Tematyka wprowadzenia elementów wychowania wojskowego w szkolnictwie ponadpodstawowym realizowana jest właściwie w każdej społeczności. Myślę, że wielu z nas oglądało film „300” Zacka Snydera z 2007 roku o bitwie pod Termopilami. Film zaczyna się szkoleniem małoletnich synów Sparty. Brutalnie, wymagająco po odebraniu chłopców od matczynej opieki, by stworzyć walecznych wojowników broniących domu, rodziny, ojczyzny. Bez uczuć, bez wyrozumiałości, bez tolerancji tak spartanie kształtowali swoich walecznych obywateli. Czasy się zmieniły, rozwój cywilizacyjny dokonał postępu i przemian, chociaż jeszcze tak nie dawno bo wzeszłym wieku, nacjonaliści niemieccy próbowali stworzyć rasę panów. Wychowując i kształcąc młodych ludzi w duchu nacjonalizmu. Hitlerjugend (oficjalnie pisane jako Hitler-Jugend, w skrócie HJ., pol. dosł. „Młodzież Hitlera”) – niemiecka organizacja młodzieżowa NSDAP zorganizowana na wzór paramilitarny w 1922 jako przybudówka Oddziałów Szturmowych (SA). Organizacja fanatycznych blondynów duszą i sercem oddanych Führerowi (Wodzowi). Bez zasad, bez kompleksów tylko oddanie, posłuszeństwo. Tak było w latach czterdziestych zeszłego stulecia. I nikt nie jest pewny, że ci młodzi dziś dojrzali ludzie nie są wierni wpojonym im w dzieciństwie ideałom. Nie bez kozery się mówi, że „Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci”. Wpajane ideały, prawdy, słuszne „racje” kształtują pokolenia.

     Wychowanie rodzicielskie, szkolne uczy młodego człowieka zachowań, społecznego funkcjonowania, moralności oraz prawd życiowych tak potrzebnych i nieodzownych w funkcjonowaniu we współczesnym świecie. Prawd życiowych nabytych od rodziców, ale też prawd społecznych związanych z pracą, szkołą, działalnością w środowisku. Już od wieków mądrzy w piśmie, w filozofii, psychologii twierdzili, że środowisko kształtuje świadomość. Za przykład niech służy przypadek Kaspara Hausera (ur. 30 kwietnia? 1812, zm. 17 grudnia 1833 w Ansbach, Frankonia) – człowiek o nieustalonej tożsamości, który 26 maja 1828 pojawił się w tajemniczych okolicznościach na ulicach Norymbergi. Spekulowano o jego powiązaniach z wielkoksiążęcą dynastią badeńską. Postać ta, okrzyknięta „sierotą Europy“, wzbudza zainteresowanie do dziś. Był w wieku około 16 lat, ale miał dojrzałość psychiczną sześciolatka. Uśmiechał się, chodził jak małe dziecko i nie potrafił używać palców. Nie chciał jeść nic oprócz chleba i wody. Burmistrz Binder twierdził jednak, że chłopak obdarzony był doskonałą pamięcią, co jego zdaniem świadczyło o szlachetnym urodzeniu. Kaspar cierpiał też na powtarzające się ataki katalepsji i epilepsji. W końcu nauczył się mówić na tyle, że był w stanie opowiedzieć swoją historię. Resztę możecie państwo doczytać w Wikipedii. Jest to ewidentny przykład, że brak środowiska społecznego degraduje osobowość do poziomu funkcjonowania biologicznego. Widać zatem jak istotne i ważne jest kształtowanie od podstaw młodego umysłu i przekazywanie mu bodźców kształtujących jego osobowość. Dzieci są obrazem nas samych, bo zanim dorosną obserwując nas tworzą swój świat wartości intelektualnych i moralnych. Istotnym jest przyrost naturalny, ale jakość intelektualna społeczeństwa powinna odgrywać też istotną rolę. W Polsce nie mamy analfabetyzmu, ale w takich krajach jak USA czy Rosja, Chiny, Indie jest na porządku dziennym. Zmiany ustrojowe, które miały miejsce w dziewięćdziesiątych latach ubiegłego wieku dały nam demokrację, ale też uwalniając struktury wolnorynkowe podzieliły społeczeństwo na tych co mają i tych co wiążą koniec z końcem. Pieniądz stal się miernikiem statusu społecznego. Pieniądz jest wyznacznikiem edukacji, dostępności do wiedzy i kształcenia intelektualnego. Standard nijakości poziomu życia jest zagrożeniem powrotu analfabetyzmu i degradacji rozwoju intelektualnego. Przecież nie we wszystkich powstaniach uczestniczyło całe społeczeństwo, świadomość i poczucie więzi narodowych nie dotyczyło chłopstwa, które ciężko odczuwało pańszczyznę. To tylko w „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej chłop miał świadomość społeczną. Nawet w „Cudzie nad Wisłą” w wojnie sowieckiej Piłsudski musiał się dogadać z Witosem, żeby pobudzić cały naród do obrony ojczyzny. Świadomość społeczna ewaluuje i się rozwija. Nad świadomością społeczną trzeba pracować, trzeba ją kształtować, budować co jest czynione przez wszystkie partie, stowarzyszenia i ruchy społeczne. Każdy w swoją stronę i w zależności od umiejętności i poparcia środowisk zyskuje poparcie dla swojej opcji.

       Jest jednak jedna prawda, która musi się przebić ponad inne, która musi być ponad podziałami, to przynależności do jednego społeczeństwa, jednego kraju, jednej ojczyzny. Świadomość patriotyzmu i umiłowania ziem naszych. Świadomość poświęcenia krwi, zdrowia. Świadomość dla której nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać. Nie kacyków, którzy realizują swoje ambicjonalne plany, którzy nie potrafią stworzyć wspólnego frontu, organizacji zapatrzonych w swoje osobiste wizje. Krzywdzących młode pokolenie, tworząc nie wspólnotę narodową lecz podziały służące samorealizacji jednostek. Przed laty Kanclerz Jan Zamoyski powiedział: Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie. Dziś do tych słów dodałbym: Takie będzie Rzeczypospolitej bezpieczeństwo jakie młodzieży przygotowanie. Dziś nie bazujemy na przymusie służby poborowej dla obrony kraju. Dziś nie kształcimy struktur Obrony Cywilnej, bo przecież miał być pokój, Unia Europejska i NATO. Realia pokazały, że natura ludzka jest niezmienna i daleko jeszcze nam do ascendencji. Dlatego wzorem minionych pokoleń kształćmy młodzież w duchu patriotyzmu, prawości, poszanowania tradycji i historii. Uczmy kultury, etykiety, zachowania. Pokazujmy co to jest godność, honor i wiara. Dziś nie wystarczy założyć łach niemiecki, duński czy jakikolwiek inny i po lesie ganiać krzycząc, że to dla umiłowanej ojczyzny. Przygotowanie obronne, patriotyczne to praca u podstaw. Wysiłek szkół, uczelni, organizacji społecznych, wojska nad kształtowaniem obywatelskich postaw. Sparta już dzieci w wieku pięciu lat uczyła męstwa, waleczności, odporności na ból i trud, godności, honoru, patriotyzmu. My zachłyśnięci demokracją zapomnieliśmy o tych wartościach.

      Nie jest jeszcze za późno. Trzeba odbudować utracone wartości. Gimnazjum, jego dawne znaczenie miejsca kształtującego sprawność fizyczną i wartości moralno-etyczne. Liceum, edukatora wiedzy i kontynuacji budowy postaw obywatelskich. Uczelnie przygotowujące intelektualnie do życia społecznego. Rodzinie, godność i szacunek młodych (Matce, Ojcu), poważanie i poszanowanie nauczycieli i wykładowców. Marzenia ściętej głowy, ale jeżeli mamy demokrację niech ona będzie alternatywą do obecnych swobód obywatelskich. Już w gimnazjum uczmy dzieci dyscypliny, porządku, zachowania, działania w grupie czyli podstaw przygotowania wojskowego. W liceum kontynuujmy i rozwijajmy umiejętności, a na studiach kształćmy dowódców. Model edukacyjny tego typu funkcjonuje w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej i w Zjednoczonym Królestwie. Szkoły kadetów cieszą się ogromną popularnością. Drogie, elitarne ale to z nich wyrastają przyszli mężowie stanu i politycy.

    Powiat bialski może się poszczycić trzema szkołami ponadgimnazjalnymi o profilu mundurowym. Co prawda tylko z nazwy i ubioru. Brak jednolitego programu, a mundurowość to tylko przedmiot dodatkowy. Biała Podlaska niestety w szkołach publicznych nie pokusiła się o taką niewygodność mimo społecznego zapotrzebowania. Z prostego faktu kosztów dodatkowych, których nie pokryje subwencja państwa i braku specjalistów. Akademickie Liceum Ogólnokształcące przy Państwowej Szkole Wyższej im. Papieża Jana Pawła II od dwóch lat prowadzi nabór do klas mundurowych i zapewnia odpowiedni poziom edukacji zatrudniając profesjonalistów. Bezpieczeństwo Narodowe jako przedmiot dodatkowy od dwóch lat kształtuje młodych ludzi na wzorowych zdyscyplinowanych kadetów, osiągających wyniki w nauczaniu i wychowaniu obywatelskim. Dążeniem Pani dyrektor Elżbiety Zaręby jest stworzenie ciągłości edukacyjnej młodzieży, począwszy od gimnazjum do liceum. By pielęgnowane przez szkołę wartości etyczno-moralne mogły zostać ukształtowane w młodych ludziach i się rozwinąć. Dążenie do elitarności, kompetencyjności to jedno z założeń dyrekcji i grona pedagogicznego. Szkoła Kadetów wspierana przez Ministerstwo Obrony Narodowej utrzymana z funduszy sponsorów i rodziców wzorem standardów zagranicznych mogłaby być alternatywnym rozwiązaniem wobec marazmu i bezładu edukacyjnego szkół powszechnych. Najważniejsze zrobić pierwszy krok, krok który pociągnie za sobą innych. Klasy mundurowe to przyszłość polskiej edukacji. Przecież potrzebne nam będą umotywowane „Siły Narodowe” gdy się znów wszyscy – WYPNĄ!           

WULGARYZM PATRIOTYCZNY

„Święta miłości kochanej Ojczyzny,

Czują Cię tylko umysły poczciwe !

Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,

Dla ciebie więzy, pęta nie zelżywe.

Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny,

Gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe.

Byle cię można wspomóc, byle wspierać,

Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać …….”.

Ignacy Krasicki

       Patriotyzm, umiłowanie ojczyzny, frazesy pięknie brzmiące na papierze, artykułowane przez wszystkie partie polityczne, ugrupowania i stowarzyszenia mające na celu nie dobro społeczne lecz interes polityczny, partyjny, a właściwie interes jednostek. Patriotyzm, jak kobieta lekkich obyczajów, grający na emocjach, uczuciach, wykorzystywany na każdym kroku i w każdej sytuacji do realizacji swoich ideologii, tworzenia siły, kasy. Nadużywany, wypaczony kształtuje młodzież nie w umiłowaniu ojczyzny, lecz profanacji wysiłku pokoleń oddających dobro największe, swoje życie, ojczyźnie. Spotkania, szkolenia, uroczystości pod płaszczykiem ruchów wolnościowych, religijnych przyciągają jak lep na muchy młodych, którzy chcą wierzyć i być potrzebni ojczyźnie. Jakże krucha jest bariera między patriotyzmem, nacjonalizmem a anarchią. Jakże łatwo kształtować osobowość grając na emocjach, wartościach moralno-etycznych, mając za sobą dokonania i osiągniecia pokoleń. Krew przelaną za wolność i polskość. Patriotyzm to wspaniałe tło dla tworzenia struktur paramilitarnych, a w podtekście możliwość realizacji swoich sadystycznych skłonności czy innych dewiacji. Dyscyplina, regulaminy, porządek wszystko tłumaczy nasze umiłowanie do wyżywania się na innych i upodlenia słabszych. Przecież tak trzeba, musi być porządek. Wielu ucieka lub się buntuje, bo na całe szczęście to nie armia. Wszystko jest dobrowolne, ale strach przed napiętnowaniem w środowisku podcina skrzydła wolności i poddajemy się reżimowi sadystów. Czy takie są założenia struktur proobronnych, stowarzyszeń, partii czy ugrupowań? Panowanie nad jednostką, władza absolutna czy to jest patriotyzm właśnie? Cieszy fakt, że zauważono potencjał i zaangażowanie społeczne. Cieszy, że wzorcem minionych pokoleń roku 1926 widzi się możliwości zagospodarowania ruchu społecznego w procesie kształtowania sytemu kryzysowo-obronnego państwa. Cieszy fakt, że młodzi chcą chcieć być potrzebni, że nie unikają struktur paramilitarnych, a wręcz marzą o wojsku. Wyraźny socjologiczny przykład, że to co było przymusem może stać się przyjemnością. Sukces demokracji zlikwidowanie poboru spowodował zainteresowanie wojskiem. Rolą państwa jest to umiejętnie zagospodarować, jak Piłsudski w 1926 roku. Umiejętnie, to znaczy zgodnie z prawem, apolitycznie, apartyjnie, transparentnie czyli wszystko przejrzyste i jasne oraz etycznie. Fanatyzm, nacjonalizm, sadyzm, masochizm to zagrożenia, które są i występują. Rolą państwa jest je eliminować, piętnować i kontrolować. Emocje, zapał to walory, ale obrona państwa, ojczyzny, narodu to profesjonalizm, edukacja, zgranie, opanowanie i gotowość do wysiłku, zaangażowania i wytrwałości. Bawić się można w wojsko, ale jeżeli mówimy o obronie ojczyzny trzeba być przygotowanym na wszystko. To jest właśnie patriotyzm.        

     Wychowanie młodzieży powinno opierać się również na przedstawianiu przykładów do naśladowania. Fakt, że tych przykładów nie mamy tak wiele. Elektryk z Gdańska, ksiądz z Wadowic, ale też byli i tacy, którzy budowali krwią i oddaniem naszą polskość. Takim przykładem jest Józef Piłsudski. Często się mówi o nim w szkole, ale niestety zdawkowo – datami. Jego osoba, jego życiorys mógłby służyć młodym jako czynnik motywacyjny. Historia życia pokazuje, że był takim samym człowiekiem jak my. Miał swoje wzloty i upadki, sytuacje tryumfu i porażki. Jednak potrafił z każdej sytuacji wyjść obronną ręką. To dzięki takim osobowościom możemy się uczyć, że życie polega na przyjmowaniu porażek, a przede wszystkim podnoszeniu się po nich i wykorzystywaniu ich do realizacji własnych celów. Upór, pewność siebie, dążenie do celu nawet wtedy, kiedy rzucane nam są kłody pod nogi, umiejętność odnoszenia zwycięstw po porażkach – tego uczy nas doświadczenie właśnie tych osób. One pokazują młodym pokoleniom, co to jest patriotyzm i umiłowanie ojczyzny. Czyny nie słowa nas kształtują. Obchody kolejnych rocznic powstania styczniowego, nie te jubileuszowe lecz coroczne. Pomnik w Białce zasłonięty ekranem dźwiękoszczelnym ukrył naszą pamięć o bohaterach. Uroczystości państwowe bez młodzieży służą dowartościowaniu establishmentu politycznego. Hymn narodowy śpiewany w jednej zwrotce, bo szkoda czasu. Czy to jest patriotyzm? Umiłowanie tego kraju i jego tradycji? Pamięci pokoleń i walki o wolność. Nie sądzę.

       Potrzebne jest nam stowarzyszenie, organizacja prowadzące zajęcia z zakresu przysposobienia wojskowego, patriotyzmu, historii głównie dla młodzieży w wieku szkolnym i przedpoborowym. Organizacja oparta na doświadczeniu ludzi z klasą, autorytetem, wyszkolonych dających przykład swoim życiem, pracą, że są godni nam przewodzić. Nie chęć szczera, ale umiejętności i doświadczenie zweryfikowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej daje pewność, że nie osoba owładnięta manią wielkości, władzy ale emanująca swoją wiedzą, elokwencją i charyzmą pociągnie za sobą młodych. Fanatyków nam nie potrzeba potrzebni są patrioci.