PASZPORT DO OBRONNOŚCI

       W dniu 19 listopada br. w Centrum Konferencyjnym Wojska Polskiego w Warszawie odbyła się Konferencja sprawozdawczo-planistyczna poświęcona współpracy resortu obrony narodowej z organizacjami proobronnymi. Celem konferencji było: przedstawienie regulacji prawnych i najważniejszych zakresów współpracy Biura do Spraw Proobronnych (BdSP) z organizacjami proobronnymi; przedstawienie organizacji, form i metod wsparcia szkolenia organizacji proobronnych przez JW SZ RP w 2017 r.; przedstawienie pożądanego kierunku konsolidacji organizacyjno-szkoleniowej organizacji proobronnych pod auspicjami resortu obrony narodowej; przedstawienie potencjalnych zakresów wsparcia szkolenia organizacji proobronnych przez Ministerstwo Obrony Narodowej (MON).

         Przebieg konferencji w oparciu o przedstawiony wcześniej w korespondencji mailowej plan zrealizowany został w iście wojskowej dyscyplinie czasowej oraz merytorycznej konsekwencji uczestnictwa, wypowiedzi prowadzących i uczestników. Zebranych przywitał i przedstawił plan przebiegu konferencji dyrektor BdSP Waldemar Zubek. Informację na temat działań podjętych przez BdSP w okresie od sierpnia 2015 r. do listopada 2016 r. w zakresie współpracy z organizacjami proobronnymi przedstawił płk Witold Gniecki szef Zespołu Kontaktów z Organizacjami BdSP. W kolejnym wystąpieniu ppłk Mirosław Mika przedstawiciel Zespołu do Spraw Szkolenia BdSP przedstawił doświadczenia z działalności szkoleniowej organizacji proobronnych i klas mundurowych w 2016 r. Punktem kulminacyjnym konferencji było przybycie i wystąpienie Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza poprzedzone krótkim wystąpieniem dyrektora BdSP Waldemara Zubka na temat celu konferencji. Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz wskazał kierunki działań proobronnych na rok 2017 dedykowane do organizacji proobronnych. W kolejnym punkcie planu konferencji, w ponownym wystąpieniu, ppłk Mirosław Mika zaprezentował koncepcję pilotażowego programu ewaluacji komponentów organizacji proobronnych tzw. „Paszport do współpracy z Siłami Zbrojnymi RP”. Natomiast płk Witold Jagielski z Departamentu Infrastruktury MON przedstawił nowe uregulowania prawne i procedury przekazywania mienia ruchomego zbędnego SZ RP dla organizacji pozarządowych i partnerów społecznych. Przygotowaniem do dyskusji było wystąpienie dyrektora Waldemara Zubka na temat konsolidacji środowiska proobronnego. Przeszło dwugodzinna dyskusja zakończyła konferencję. W konferencji z ramienia Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych (SKMP) ONZ uczestniczył wiceprezes Zarządu Głównego SKMP ONZ ppłk rez. Artur Artecki.

            Oficjalny przebieg konferencji, który przedstawiłem powyżej jest suchą relacją wydarzenia, nie przedstawiającą empatycznych odczuć moich jak i uczestników przedsięwzięcia. W moim odczuciu konferencja w takim wydaniu to nowość. Zazwyczaj kiedy spotkają się Polacy to debatują i nic z tego nie wynika. Zaskoczyła mnie merytoryka i konsekwencja. Nawet w dyskusji, grzecznie aczkolwiek stanowczo, wracano do meritum sprawy. W moim odczuciu, i proszę to nie traktować jako serwilizm, dyrektor Zubek jest właściwym człowiekiem na właściwym stanowisku. Konkretny, rzeczowy, uprzejmy, lecz potrafiący być stanowczym. Z wielkim wyczuciem ogarnął problematykę związaną z proobronnością.

             Wracając do konferencji, to właśnie dyrektor Zubek przeszedł do konkretów mówiąc, że minął czas organizowania, następuje czas pracy. W szoku byłem, gdy ppłk Mike przedstawił plan działania niczym z planowania dowództw stricte wojskowych. Plan zasadniczych zamierzeń szkoleniowych Biura do Spraw Proobronnych na 2017 rok to nic innego jak plan działania Jednostek Wojska Polskiego. Myślę, że wielu z uznaniem przyjęło informację, że skończono zabawę w wojsko, a przedstawiono proces kształtowania struktur kompatybilnych ze strukturami militarnymi naszego Państwa.

       Z wielkim uznaniem przyjąłem wystąpienie Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, który łączył nie dzielił środowisko proobronne. Powiedzenie, że partią polityczną dla środowisk proobronnych jest Polska przejdzie do historii. Wspomnienie o naszych słabościach, które nie mogą być przeszkodą, przy tak wielkiej różnorodności, w budowaniu jedności stanowią wytyczne do dalszego działania. Każdy jest inny, każdy jest piękny na swój sposób, ale przy tej indywidualności musi być jedność w realizowaniu zadań i wyszkoleniu. Tym bardziej, że ministerstwo, minister widzi organizacje proobronne jako swoisty łącznik w konsolidowania struktur wojskowych ze społeczeństwem. Ten optymistyczny etos budowania obronności w oparciu o organizacje proobronne, jak sole trzeźwiące lub przyprawy w potrawie dodające smaku był element wypowiedzi Ministra Obrony Narodowej w kuluarach konferencji na temat weryfikacji organizacji proobronnych przez BdSP w oparciu o płynność struktur i ocenę innych służb związanych z obronnością Polski.          

            Swoistym novum w działalności biura jest przygotowanie organizacji proobronnych do współdziałania z jednostkami wojskowymi (SZ RP) w oparciu o pilotażowy program tzw. „Paszport do współpracy z SZ RP”. Jednocześnie kontynuuje się działania, zmierzające do ujednolicenia poziomu i procesu wyszkolenia organizacji proobronnych. Jak też zapewnienia zgodności wyszkolenia organizacji proobronnych i klas mundurowych ze standardami (programami szkolenia) obowiązującymi w SZ RP. Podstawą prawną dla pilotażowego programu „Paszport do współpracy z SZ RP” będzie „Minimum Programowe dla Organizacji Proobronnych” opracowywane przez BdSP. Planuje się w przyszłym roku zweryfikowanie i zakwalifikowanie przez BdSP pododdziałów organizacji proobronnych (zorganizowane strukturalnie komponenty np. Jednostki Strzeleckie, plutony, drużyny itp. ) do udziału w programie. W edycji pilotażowej programu w 2017 roku planuje się udział 10 – 20 komponentów organizacji proobronnych, ogółem około 500 – 800 osób. W następnych edycjach kolejne OP. W mojej ocenie to konkrety.

            Jak państwo zauważyli w planach BdSP przewijają się klasy mundurowe. Moja próba nawiązania w dyskusji do tej problematyki spotkała się z zainteresowaniem, aczkolwiek też z uwagą, że konferencja dotyczy organizacji proobronnych. Przyznam się szczerze, że w mojej ocenie nie widzę różnicy. Jednak chylę czoło i przyjmuję do wiadomości, że dotyczyła jednostek posiadających osobowość prawną konieczną do współpracy z MON. Jednocześnie rozwijając temat współpracy z MON informuję zainteresowanych, że Biuro do Spraw Proobronnych MON zajmuje się organizacjami proobronnymi oraz szeroko rozumianą proobronnością. Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON, w hierarchii stojący wyżej, konsoliduje problematykę. Istnieje też Biuro do Spraw Obrony Terytorialnej MON oraz nowy rodzaj Sił Zbrojnych RP – Obrona Terytorialna. Jednocześnie zainteresowanym przekazuję, że Decyzją Nr 253/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 29 czerwca 2015 r. w sprawie przeformowania Zespołu do Spraw Profesjonalizacji Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w Biuro do Spraw Proobronnych (niepublikowana – komunikat: Dz. Urz. MON.2015.200) Zespół do Spraw Profesjonalizacji SZ RP przestaje funkcjonować.

            

„OJCZYZNA JEST TAM ……”

       Słowa „Ojczyzna jest tam, gdzie wolność” wyjęte z mowy Pompejusza Wielkiego, skierowane do wojska, na niedługo przed bitwą pod Farsalos w 48 roku p.n.e. Słowa mowy bitewnej budujące morale i zaangażowanie wojsk. Jakże często wodzowie uciekają się do słownego przekazu, by uzasadnić swoje osobiste zaangażowanie w dosyć problematyczne interpretowanie swoich racji i przekonań, które mają być racjami powszechnie akceptowalnymi, prowadzącymi ich do zwycięstwa. Najczęściej w oparciu o siły nadprzyrodzone, lotne i błyskotliwe prawdy typu „słońce wschodzi i zachodzi dając sens życiu” lub „mieczy Ci u nas dostatek, ale i te też się przydadzą”.

           Powiedzenia, które mają kształtować naszą świadomość do prawd narzuconych przez grupę uznaną jako dobrze wiedzącą co jest słuszne i prawe. Powiedzenia motywujące, przechodzące do historii, budujące wykładnię działania przyszłych pokoleń. Szczególnie gustowali w nich mędrcy imperium rzymskiego, przekazując je w łacinie przyszłym pokoleniom. „Per aspera ad astra” lub „Errare humanum est, in errore perseverare stultum”. Jedno zachęca do pracy drugie do myślenia. Jednak wszystkie bazują na prawdach dawno odkrytych ubranych w piękne słowa i powiedzenia. Wszak wszyscy wiemy, że praca wzbogaca, ale inaczej brzmi gdy gwiazdy nam świecą, a inaczej gdy garb nam wyrasta. Trwać w błędzie jest głupotą, ale nie ma człowieka który nie zbłądzi, to rzecz ludzka i cały dowcip tkwi w tym tylko, czy my jesteśmy w błędzie, czy rzeczywistość? Wszak wśród głupców to mądry jest irracjonalną osobą, nie pasującą do lanszaftu zwanego „Wolnością”.

         Słowa, słowa, gesty i pieniądz jedynie to tłumaczy, że coś co wydaje się kiczem urasta do prawdy narzucanej pospólstwu jako prawdę słuszną i jedyną, a mądry patrzy, patrzy, patrzy. Zastanawiam się zatem kto jest gorszy? Czy ten, który błądzi, czy ten, który zna prawdę, ale milczy, by zachować status qou, pokazując swoją niezależność? Dusząc wściekłość, niezadowolenie lecz bojąc się otworzyć, bo to jest głupie, wszak może się okazać, że komuś to przeszkadza. Bojąc się przyznać, że to tchórzostwo, nazywając taką postawę dyplomacją. Tak ten świat się toczy w oparciu o demokrację i wolność. Gdzie demokracja daje narzędzia psycholom, a wolność daje wybór dziwnym poglądom. Realiom irracjonalnym nie dającym się wytłumaczyć przy zdrowych zmysłach. Budzącym wątpliwość czy to ja jestem głupcem, czy ten świat jest myślącym inaczej fetyszystą.

            Na kanwie naszego święta wolnościowego i wyborów imperium amerykańskiego pochylę się nad słowami Pompejusza Wielkiego „Ojczyzna jest tam, gdzie wolność”. Jeżeli jednak ta wolność w pewnym sensie jest dziwna, to czy to w dalszym ciągu jest moja ojczyzna? Wolność większości, czy mniejszości jest uzależniona od reguł jakie zostały narzucone przez demokrację. Wolny wybór, zgoda, ale gdy mądremu nie chce się angażować, bo poniżej jego intelektu jest poza kreślenia czegoś, co w jego mniemaniu i tak nic nie dokona lub po prostu się nie da. W efekcie w stadzie owiec nie baran, ale wilk dowodzi, chociaż z natury jest to obłędu czysta postać. Wszak mamy demokrację, a demokracja wszystko przyjmie nawet zwierzę w parlamencie, jeżeli zwierzę podoła.

            Wolność to piękna sprawa. Wolność się ma lub nie ma i to jest indywidualna osnowa. Wolność, a ojczyzna to już patriotyzmu przyczyna. Wolny człowiek to ten, który ma swój świat i sam nim kieruje oraz rządzi. Wolność Ojczyzny to przedkładanie swojej wolności nad wolność kraju tego. Kraju, w którym dorastał, uczył się, kształtował, w którym zaznał pierwszej miłości, cierpiał, szlochał. Kraju swych ojców i poświęcenia wielkiego. Bohaterskich czynów, waśni, kłótni ale swoich, nie obcych z kraju sąsiedniego. Wolność Ojczyzny to niepodległość. To szacunek człowieka do człowieka. Poszanowanie praw i umiejętność współistnienia.

            Brakuje mi w tym lanszafcie tylko zrozumienia i przekonania, że to ja jestem myślącym inaczej, a nie wszyscy inni z otoczenia globalnego. Brakuje dążenia do ascendencji, wyrównania poglądów, poszanowania innych i wiary w drugiego człowieka. Chociaż ten Najwyższy wierzył w nas do końca samego, co daje nadzieję na przyszłość. Wszak wilk najedzony jest łagodny jak owieczka.